strona główna
2008-10-28 12:42:00
Dziewczyna i gry czyli nałogowa nawalanka
Kobieta i gry na PC.
Normalnie jak mówię wszystkim żę potrafię 6 godzin pykać w jakąś grę i nawet nie chce mi się wytedy z domu wychodzić to patrzą na mnie jak na jakiegoś dziwoloąga z planety Melmac bądż przyziemnego Marsa.
Ale facetom to już taką rozrywkę uprawiać wolno i nikt się w głowę nie puka kiedy jeden przez drugiego chwalą się że ubili jednym ciosem tego a tego a tamtemu flaki wypruli.
Ja też lubię grać.
Wręcz uwielbiam.
Czy to źle? (ha ha ha)
Wracam do mojego Fable :)
P.S:
mój kolega twierdzi że jestem wymarzoną dziewczyna dla niego- wreszcie pierwsza co się czepiać nie będzie tylko siądzie i pogra razem z nim :)
chyba jednak ta moja fobia ma jakieś dobre strony :D
skomentuj (1)
|